Krótkie metraże – zestaw filmów animowanych nominowanych do Oscara 2026 w Kinie MCK Nowy Targ Motyl (Butterfly) / reż. Florence Miailhe; Wiecznie zielony (Forevergreen) / reż. Nathan Engelhardt, Jeremy Spears; Dziewczynka, która płakała perłami (The Girl Who Cried Pearls) / reż. Chris Lavis, Maciek Szczerbowski; Plan emerytalny (Retirement Plan) / reż. John Kelly; napisy, od 15lat
Opisy: Motyl (Butterfly), 15’ W morzu pływa mężczyzna, a wraz z nim wspomnienia całego życia – od dzieciństwa po dorosłość, wszystkie splecione z wodą - i te szczęśliwe i te, które niosą ból - od dziecięcych basenów po olimpijskie stadiony, od Afryki Północnej po brzegi Morza Śródziemnego, od wojennego koszmaru po marzenie o wolności. Ta ręcznie malowana animacja (olej i pastel na szkle) inspirowana jest historią Alfreda Nakache – francuskiego pływaka olimpijskiego, którego życie naznaczone było zarówno sportową chwałą, jak i doświadczeniem obozu koncentracyjnego. To poruszająca, wizualnie zachwycając opowieść o pamięci, odporności i sile przetrwania.
Wiecznie zielony (Forevergreen), 13’ Osierocony niedźwiadek znajduje schronienie u potężnego, zimozielonego drzewa, które staje się dla niego domem i opiekunem. Gdy jednak ciekawość i głód prowadzą go ku ludzkiemu światu, beztroska ustępuje miejsca niebezpieczeństwu. Film jest reżyserskim debiutem weteranów animacji, którzy wcześniej pracowali przy wielu znanych produkcjach Disneya.
Dziewczynka, która płakała perłami (The Girl Who Cried Pearls), 17’ Polski akcent w tegorocznych nominacjach. Jednym z twórców filmu jest reżyser i animator Maciek Szczerbowski, wcześniej nominowany do Oscara za krótkometrażowy film Madame Tutli-Putli. Tym razem opowiada historię dziewczynki, której smutek rodzi perły i o chciwości, która potrafi sprowadzić nawet najczystsze serca na manowce. Montreal, początek XX wieku. Ubogi chłopak odkrywa niezwykły dar swojej ukochanej i zaczyna sprzedawać jej łzy bezwzględnemu właścicielowi lombardu. Gdy pokusa bogactwa zatruwa jego umysł, staje przed wyborem, który może na zawsze odmienić jego los.
Plan emerytalny (Retirement Plan), 7’ Uwięziony w wyczerpującej codzienności wieku średniego Ray coraz częściej oddaje się marzeniom o emeryturze. W myślach planuje wszystko to, na co „kiedyś” wreszcie znajdzie czas – gdy tempo życia zwolni, a obowiązki przestaną go przytłaczać. Głos Ra’a podkłada znany szerokiej publiczności irlandzki aktor Domhnall Gleeson.
Tajny agent /O agente secreto/, reż. Kleber Mendonça Filho, prod. Brazylia 2025, 158min, napisy, od 15 lat
Opis: „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.
Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?
Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.
Tajny agent /O agente secreto/, reż. Kleber Mendonça Filho, prod. Brazylia 2025, 158min, napisy, od 15 lat
Opis: „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.
Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?
Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.
Chronologia wody /The Chronology of Water/, reż. Kristen Stewart, prod. USA 2025, 128min, napisy, od 15 lat
Opis: Reżyserski debiut Kristen Stewart, który miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, przyjęto owacjami na stojąco. Aktorka, która stawiała pierwsze kroki m.in. u boku Jodie Foster w uznanym przez krytyków thrillerze Davida Finchera „Azyl” (2002), globalną sławę zyskała, wcielając się w rolę Belli Swan w serii filmów z uniwersum „Zmierzchu”, które dziś przeszły już do kanonu współczesnej popkultury. Jednak późniejsze wybory artystyczne Stewart są o wiele bardziej nieoczywiste i wykraczają daleko poza ramy klasycznego Hollywood.
Decyzja o tym, aby zadebiutować reżysersko poprzez przeniesienie na filmowy ekran stosunkowo trudnej i pełnej narracyjnych łamigłówek autobiograficznej powieści, to kolejny przejaw artystycznej dojrzałości aktorki. Jej popularność wcale nie sprawiła, że film powstał w sposób szybki, lekki i przyjemny. Kristen walczyła osiem lat o jego realizację – od samodzielnego napisania scenariusza po zagwarantowanie finansowania.
W efekcie „Chronologia wody”, będąca adaptacją wspomnień Lidii Yuknavitch, to pełne zanurzenie w ekstremalne doświadczenia – opowieść o koszmarnym dzieciństwie, młodzieńczym samozniszczeniu oraz ratunku, jakim dla bohaterki stają się pływanie i pisanie.
W centrum filmu znajduje się kobiece ciało, to przez nie Lidia (wspaniała, fizyczna rola Imogen Poots) poznaje radość i ból, to z nim eksperymentuje, to od niego ucieka, to je trenuje, dyscyplinuje, zaniedbuje, to z niego czerpie całą swoją siłę. Kiedy ją poznajemy, jest wciąż dziewczynką, za którą krok w krok podąża ojcowskie spojrzenie. Bohaterka, próbując na nowo zdefiniować siebie i ostatecznie odciąć się od przeszłości, przekracza kolejne granice. Na jej drodze pojawiają się osoby, które odmienią jej życie — m.in. Ken Kesey, autor kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który staje się jej mentorem literackim (ta historia wydarzyła się naprawdę!), oraz pierwsza miłość — taka, której się nie zapomina (w tej roli Earl Cave, syn Nicka Cave’a).
Imponująca, przejmująca do szpiku kości adaptacja autobiograficznej powieści Lidii Yuknavitch błyskotliwie przekłada słowa na obrazy, szatkuje niechciane wspomnienia, puszcza wodze fantazji, traci i odzyskuje kontrolę, mąci wodę, ale z determinacją najlepszej pływaczki pewnymi ruchami sunie do przodu. Ta opowieść zaczyna się jak tsunami – fala, która unicestwia domy i ludzi, lecz kształt wody, a wraz z nią emocjonalna temperatura i rytm „Chronologii wody” zmieniają się z rozdziału na rozdział.
Chronologia wody /The Chronology of Water/, reż. Kristen Stewart, prod. USA 2025, 128min, napisy, od 15 lat
Opis: Reżyserski debiut Kristen Stewart, który miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, przyjęto owacjami na stojąco. Aktorka, która stawiała pierwsze kroki m.in. u boku Jodie Foster w uznanym przez krytyków thrillerze Davida Finchera „Azyl” (2002), globalną sławę zyskała, wcielając się w rolę Belli Swan w serii filmów z uniwersum „Zmierzchu”, które dziś przeszły już do kanonu współczesnej popkultury. Jednak późniejsze wybory artystyczne Stewart są o wiele bardziej nieoczywiste i wykraczają daleko poza ramy klasycznego Hollywood.
Decyzja o tym, aby zadebiutować reżysersko poprzez przeniesienie na filmowy ekran stosunkowo trudnej i pełnej narracyjnych łamigłówek autobiograficznej powieści, to kolejny przejaw artystycznej dojrzałości aktorki. Jej popularność wcale nie sprawiła, że film powstał w sposób szybki, lekki i przyjemny. Kristen walczyła osiem lat o jego realizację – od samodzielnego napisania scenariusza po zagwarantowanie finansowania.
W efekcie „Chronologia wody”, będąca adaptacją wspomnień Lidii Yuknavitch, to pełne zanurzenie w ekstremalne doświadczenia – opowieść o koszmarnym dzieciństwie, młodzieńczym samozniszczeniu oraz ratunku, jakim dla bohaterki stają się pływanie i pisanie.
W centrum filmu znajduje się kobiece ciało, to przez nie Lidia (wspaniała, fizyczna rola Imogen Poots) poznaje radość i ból, to z nim eksperymentuje, to od niego ucieka, to je trenuje, dyscyplinuje, zaniedbuje, to z niego czerpie całą swoją siłę. Kiedy ją poznajemy, jest wciąż dziewczynką, za którą krok w krok podąża ojcowskie spojrzenie. Bohaterka, próbując na nowo zdefiniować siebie i ostatecznie odciąć się od przeszłości, przekracza kolejne granice. Na jej drodze pojawiają się osoby, które odmienią jej życie — m.in. Ken Kesey, autor kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który staje się jej mentorem literackim (ta historia wydarzyła się naprawdę!), oraz pierwsza miłość — taka, której się nie zapomina (w tej roli Earl Cave, syn Nicka Cave’a).
Imponująca, przejmująca do szpiku kości adaptacja autobiograficznej powieści Lidii Yuknavitch błyskotliwie przekłada słowa na obrazy, szatkuje niechciane wspomnienia, puszcza wodze fantazji, traci i odzyskuje kontrolę, mąci wodę, ale z determinacją najlepszej pływaczki pewnymi ruchami sunie do przodu. Ta opowieść zaczyna się jak tsunami – fala, która unicestwia domy i ludzi, lecz kształt wody, a wraz z nią emocjonalna temperatura i rytm „Chronologii wody” zmieniają się z rozdziału na rozdział.
Drama /The Drama/, reż. K. Borgli, prod. USA 2026, 105min, napisy, od 15 lat
Opis: Pozornie idealna para przechodzi kryzys, gdy na kilka dni przed ślubem na jaw wychodzą skrywane tajemnice.
ROBERT PATTINSON i ZENDAYA jako narzeczeni, którzy tuż przed ślubem odkrywają szokującą prawdę o sobie. Czy wciąż będą na TAK? Komedia romantyczna dla ludzi o bardzo mocnych …sercach. Niezwykle odświeżające spojrzenie na gatunek, którzy wszyscy kochają, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. Cienka jest granica między miłością i nienawiścią. To banał… ale jakże prawdziwy. Piękni, zamożni i zakochani. Ich zbliżający się ślub będzie jedynie postawieniem kropki nad „i”. No chyba, że do niego wcale nie dojdzie. Na kilka dni przed ceremonią, na jaw wychodzi szokująca informacja o przeszłości przyszłej panny młodej, która stawia ją w bardzo mrocznym świetle. Czy przyszły pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, że osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało? Gdyby się nad tym spokojnie zastanowić, to może być nawet zabawne. Chyba, że okaże się niebezpieczne.
Tajny agent /O agente secreto/, reż. Kleber Mendonça Filho, prod. Brazylia 2025, 158min, napisy, od 15 lat
Opis: „Tajny agent" to jeden z najbardziej elektryzujących tytułów ostatnich lat. Nominowany do Oscara w 4 kategoriach (w tym za Najlepszy Film), zdobywca dwóch Złotych Globów, dwóch nagród w konkursie festiwalu w Cannes. Film Klebera Mendonçy Filho („Aquarius", „Bacurau"), należącego do czołówki najwybitniejszych reżyserów współczesnego kina światowego, przywołuje ducha klasycznego kina gangsterskiego. Jednocześnie brawurowo łączy wątki obyczajowe z epickim rozmachem, humor z seksapilem, nostalgię z grozą.
Film Mendonçy Filho rozgrywa się w Brazylii lat 70. podczas karnawału. Zanurzone w palącym słońcu miasto Recife jest na granicy szaleństwa: w trakcie roztańczonego święta giną ludzie, gdzieś na plaży znaleziono rekina z ludzką nogą w brzuchu, a wśród tłumów krążą dwaj zabójcy z tajną misją... Kolory i radość to tylko pozory – to czasy brutalnej wojskowej dyktatury. Marcelo, bohater „Tajnego agenta", to mężczyzna przypadkowo uwikłany w sieć politycznych i kryminalnych intryg sięgających szczytów władzy. Był uczciwy, więc stał się celem skorumpowanego systemu i teraz każdy kolejny krok może kosztować go życie. Jak ocalić siebie i rodzinę w świecie brutalnej przemocy, fałszywych tożsamości, podsłuchów i kłamstw?
Za rolę ostatniego sprawiedliwego w zepsutym do szpiku kości kraju Wagner Moura zdobył Złoty Glob, nagrodę w Cannes, ma też szansę na pierwszego w karierze Oscara. Znany z serialu „Narcos", „Elitarnych", czy „Civil War", aktor porusza się w labiryncie brudnych sekretów z lekkością i wdziękiem gwiazd starego Hollywood. „Tajny agent" jest hołdem dla kina Sergio Leone, Martina Scorsese i Francisa Forda Coppoli, do którego nawiązuje skalą i duchem. Mendonça Filho odświeża jednak i reinterpretuje kino gangstersko-szpiegowskie, wychodząc poza klisze i gatunkowe ramy. Widowiskowy, pasjonujący i przenikliwy, odsłania kawał prawdy nie tylko o przeszłości, ale i o naszych czasach.
Kwiecień /Aprilis/, reż. D. Kulumbegashvili, prod. Gruzja 2024, 134min, napisy, od 15 lat
Opis: Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na festiwalu w Wenecji, przejmujące kino, które łączy realizm społeczny z body horrorem – gatunkiem rewelacyjnie sprawdzającym się dziś do opisu kobiecych doświadczeń (wystarczy wspomnieć Titane czy Substancję). Dea Kulumbegashvili (Początek, 21. NH) sięga po niego, by w brawurowym, radykalnym Kwietniu penetrować ciała i dusze. Jej bohaterką jest doświadczona ginekolożka Nina (Ia Sukhitashvili) oskarżona o spowodowanie śmierci noworodka. W atmosferze podejrzeń i wrogości Nina kontynuuje swoją pracę, także tę po godzinach, kiedy przeprowadza aborcję we wsiach. W świecie, w którym warunki życia kobiet dyktują religia i patriarchat, jej działalność nie tylko wymaga niebywałej odwagi, ale też spycha ją na społeczny margines, czyni z niej monstrum. Nikt ci nie podziękuje i nikt cię nie obroni – jasno opisuje jej sytuację kolega lekarz. Surowy, skąpany w błocie, zanurzony w zimnym świetle szpitalnych jarzeniówek Kwiecień nieoczekiwanie wybucha pięknem. Pole pełne maków, wesołe gaworzenie dziecka, spektakularny fiolet nieba – najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Ale też najpiękniejszy, gdy bywa obietnicą całego życia.
Drama /The Drama/, reż. K. Borgli, prod. USA 2026, 105min, napisy, od 15 lat
Opis: Pozornie idealna para przechodzi kryzys, gdy na kilka dni przed ślubem na jaw wychodzą skrywane tajemnice.
ROBERT PATTINSON i ZENDAYA jako narzeczeni, którzy tuż przed ślubem odkrywają szokującą prawdę o sobie. Czy wciąż będą na TAK? Komedia romantyczna dla ludzi o bardzo mocnych …sercach. Niezwykle odświeżające spojrzenie na gatunek, którzy wszyscy kochają, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. Cienka jest granica między miłością i nienawiścią. To banał… ale jakże prawdziwy. Piękni, zamożni i zakochani. Ich zbliżający się ślub będzie jedynie postawieniem kropki nad „i”. No chyba, że do niego wcale nie dojdzie. Na kilka dni przed ceremonią, na jaw wychodzi szokująca informacja o przeszłości przyszłej panny młodej, która stawia ją w bardzo mrocznym świetle. Czy przyszły pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, że osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało? Gdyby się nad tym spokojnie zastanowić, to może być nawet zabawne. Chyba, że okaże się niebezpieczne.
Dobra siostra /Schwesterherz/, reż. Sarah Miro Fischer, prod. Niemcy 2025, 96min, napisy, od 15 lat
Opis: „Dobra siostra” to poruszająca opowieść o kobiecie, która stanęła przed dylematem, jakiego nie chciałby mieć nikt z nas. Debiutancki film Sarah Miro Fischer koncentruje się na intymnej relacji pomiędzy rodzeństwem, ale również na tym, jak wyidealizowany obraz bliskich osób potrafimy zbudować. Po burzliwym zakończeniu związku Rose (w tej roli Marie Bloching) postanawia wprowadzić się do swojego starszego brata Samuela (Anton Weil). Ich oparta na bliskości oraz wzajemnym wsparciu relacja wystawiona jednak zostaje na poważną próbę. Bohaterka doznaje szoku, gdy pewnego dnia odbiera list z wezwaniem do złożenia zeznań w bardzo niepokojącej sprawie. Jej przedmiotem jest oskarżenie o gwałt, jakiego Samuel miał się dopuścić na innej kobiecie. Świat młodej bohaterki w jednej chwili staje na głowie. Trudno jej zaakceptować myśl, że ukochany brat, z którym tak dobrze się rozumie, miałby dopuścić się takiego czynu. Zszokowana dziewczyna musi skonfrontować się z sytuacją oraz obrazem Samuela, jaki budowała w sobie przez te wszystkie lata. Pojawia się pytanie, czy ważniejsza jest kobieca solidarność oraz bycie w zgodzie ze swoimi wartościami, czy może rodzinne więzy, bez względu na okoliczności.
Chronologia wody /The Chronology of Water/, reż. Kristen Stewart, prod. USA 2025, 128min, napisy, od 15 lat
Opis: Reżyserski debiut Kristen Stewart, który miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, przyjęto owacjami na stojąco. Aktorka, która stawiała pierwsze kroki m.in. u boku Jodie Foster w uznanym przez krytyków thrillerze Davida Finchera „Azyl” (2002), globalną sławę zyskała, wcielając się w rolę Belli Swan w serii filmów z uniwersum „Zmierzchu”, które dziś przeszły już do kanonu współczesnej popkultury. Jednak późniejsze wybory artystyczne Stewart są o wiele bardziej nieoczywiste i wykraczają daleko poza ramy klasycznego Hollywood.
Decyzja o tym, aby zadebiutować reżysersko poprzez przeniesienie na filmowy ekran stosunkowo trudnej i pełnej narracyjnych łamigłówek autobiograficznej powieści, to kolejny przejaw artystycznej dojrzałości aktorki. Jej popularność wcale nie sprawiła, że film powstał w sposób szybki, lekki i przyjemny. Kristen walczyła osiem lat o jego realizację – od samodzielnego napisania scenariusza po zagwarantowanie finansowania.
W efekcie „Chronologia wody”, będąca adaptacją wspomnień Lidii Yuknavitch, to pełne zanurzenie w ekstremalne doświadczenia – opowieść o koszmarnym dzieciństwie, młodzieńczym samozniszczeniu oraz ratunku, jakim dla bohaterki stają się pływanie i pisanie.
W centrum filmu znajduje się kobiece ciało, to przez nie Lidia (wspaniała, fizyczna rola Imogen Poots) poznaje radość i ból, to z nim eksperymentuje, to od niego ucieka, to je trenuje, dyscyplinuje, zaniedbuje, to z niego czerpie całą swoją siłę. Kiedy ją poznajemy, jest wciąż dziewczynką, za którą krok w krok podąża ojcowskie spojrzenie. Bohaterka, próbując na nowo zdefiniować siebie i ostatecznie odciąć się od przeszłości, przekracza kolejne granice. Na jej drodze pojawiają się osoby, które odmienią jej życie — m.in. Ken Kesey, autor kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który staje się jej mentorem literackim (ta historia wydarzyła się naprawdę!), oraz pierwsza miłość — taka, której się nie zapomina (w tej roli Earl Cave, syn Nicka Cave’a).
Imponująca, przejmująca do szpiku kości adaptacja autobiograficznej powieści Lidii Yuknavitch błyskotliwie przekłada słowa na obrazy, szatkuje niechciane wspomnienia, puszcza wodze fantazji, traci i odzyskuje kontrolę, mąci wodę, ale z determinacją najlepszej pływaczki pewnymi ruchami sunie do przodu. Ta opowieść zaczyna się jak tsunami – fala, która unicestwia domy i ludzi, lecz kształt wody, a wraz z nią emocjonalna temperatura i rytm „Chronologii wody” zmieniają się z rozdziału na rozdział.
Kwiecień /Aprilis/, reż. D. Kulumbegashvili, prod. Gruzja 2024, 134min, napisy, od 15 lat
Opis: Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na festiwalu w Wenecji, przejmujące kino, które łączy realizm społeczny z body horrorem – gatunkiem rewelacyjnie sprawdzającym się dziś do opisu kobiecych doświadczeń (wystarczy wspomnieć Titane czy Substancję). Dea Kulumbegashvili (Początek, 21. NH) sięga po niego, by w brawurowym, radykalnym Kwietniu penetrować ciała i dusze. Jej bohaterką jest doświadczona ginekolożka Nina (Ia Sukhitashvili) oskarżona o spowodowanie śmierci noworodka. W atmosferze podejrzeń i wrogości Nina kontynuuje swoją pracę, także tę po godzinach, kiedy przeprowadza aborcję we wsiach. W świecie, w którym warunki życia kobiet dyktują religia i patriarchat, jej działalność nie tylko wymaga niebywałej odwagi, ale też spycha ją na społeczny margines, czyni z niej monstrum. Nikt ci nie podziękuje i nikt cię nie obroni – jasno opisuje jej sytuację kolega lekarz. Surowy, skąpany w błocie, zanurzony w zimnym świetle szpitalnych jarzeniówek Kwiecień nieoczekiwanie wybucha pięknem. Pole pełne maków, wesołe gaworzenie dziecka, spektakularny fiolet nieba – najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Ale też najpiękniejszy, gdy bywa obietnicą całego życia.
Drama /The Drama/, reż. K. Borgli, prod. USA 2026, 105min, napisy, od 15 lat
Opis: Pozornie idealna para przechodzi kryzys, gdy na kilka dni przed ślubem na jaw wychodzą skrywane tajemnice.
ROBERT PATTINSON i ZENDAYA jako narzeczeni, którzy tuż przed ślubem odkrywają szokującą prawdę o sobie. Czy wciąż będą na TAK? Komedia romantyczna dla ludzi o bardzo mocnych …sercach. Niezwykle odświeżające spojrzenie na gatunek, którzy wszyscy kochają, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. Cienka jest granica między miłością i nienawiścią. To banał… ale jakże prawdziwy. Piękni, zamożni i zakochani. Ich zbliżający się ślub będzie jedynie postawieniem kropki nad „i”. No chyba, że do niego wcale nie dojdzie. Na kilka dni przed ceremonią, na jaw wychodzi szokująca informacja o przeszłości przyszłej panny młodej, która stawia ją w bardzo mrocznym świetle. Czy przyszły pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, że osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało? Gdyby się nad tym spokojnie zastanowić, to może być nawet zabawne. Chyba, że okaże się niebezpieczne.
Kwiecień /Aprilis/, reż. D. Kulumbegashvili, prod. Gruzja 2024, 134min, napisy, od 15 lat
Opis: Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na festiwalu w Wenecji, przejmujące kino, które łączy realizm społeczny z body horrorem – gatunkiem rewelacyjnie sprawdzającym się dziś do opisu kobiecych doświadczeń (wystarczy wspomnieć Titane czy Substancję). Dea Kulumbegashvili (Początek, 21. NH) sięga po niego, by w brawurowym, radykalnym Kwietniu penetrować ciała i dusze. Jej bohaterką jest doświadczona ginekolożka Nina (Ia Sukhitashvili) oskarżona o spowodowanie śmierci noworodka. W atmosferze podejrzeń i wrogości Nina kontynuuje swoją pracę, także tę po godzinach, kiedy przeprowadza aborcję we wsiach. W świecie, w którym warunki życia kobiet dyktują religia i patriarchat, jej działalność nie tylko wymaga niebywałej odwagi, ale też spycha ją na społeczny margines, czyni z niej monstrum. Nikt ci nie podziękuje i nikt cię nie obroni – jasno opisuje jej sytuację kolega lekarz. Surowy, skąpany w błocie, zanurzony w zimnym świetle szpitalnych jarzeniówek Kwiecień nieoczekiwanie wybucha pięknem. Pole pełne maków, wesołe gaworzenie dziecka, spektakularny fiolet nieba – najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Ale też najpiękniejszy, gdy bywa obietnicą całego życia.
Kwiecień /Aprilis/, reż. D. Kulumbegashvili, prod. Gruzja 2024, 134min, napisy, od 15 lat
Opis: Zdobywca Nagrody Specjalnej Jury na festiwalu w Wenecji, przejmujące kino, które łączy realizm społeczny z body horrorem – gatunkiem rewelacyjnie sprawdzającym się dziś do opisu kobiecych doświadczeń (wystarczy wspomnieć Titane czy Substancję). Dea Kulumbegashvili (Początek, 21. NH) sięga po niego, by w brawurowym, radykalnym Kwietniu penetrować ciała i dusze. Jej bohaterką jest doświadczona ginekolożka Nina (Ia Sukhitashvili) oskarżona o spowodowanie śmierci noworodka. W atmosferze podejrzeń i wrogości Nina kontynuuje swoją pracę, także tę po godzinach, kiedy przeprowadza aborcję we wsiach. W świecie, w którym warunki życia kobiet dyktują religia i patriarchat, jej działalność nie tylko wymaga niebywałej odwagi, ale też spycha ją na społeczny margines, czyni z niej monstrum. Nikt ci nie podziękuje i nikt cię nie obroni – jasno opisuje jej sytuację kolega lekarz. Surowy, skąpany w błocie, zanurzony w zimnym świetle szpitalnych jarzeniówek Kwiecień nieoczekiwanie wybucha pięknem. Pole pełne maków, wesołe gaworzenie dziecka, spektakularny fiolet nieba – najokrutniejszy miesiąc to kwiecień. Ale też najpiękniejszy, gdy bywa obietnicą całego życia.
Chronologia wody /The Chronology of Water/, reż. Kristen Stewart, prod. USA 2025, 128min, napisy, od 15 lat
Opis: Reżyserski debiut Kristen Stewart, który miał swoją premierę na Festiwalu w Cannes, przyjęto owacjami na stojąco. Aktorka, która stawiała pierwsze kroki m.in. u boku Jodie Foster w uznanym przez krytyków thrillerze Davida Finchera „Azyl” (2002), globalną sławę zyskała, wcielając się w rolę Belli Swan w serii filmów z uniwersum „Zmierzchu”, które dziś przeszły już do kanonu współczesnej popkultury. Jednak późniejsze wybory artystyczne Stewart są o wiele bardziej nieoczywiste i wykraczają daleko poza ramy klasycznego Hollywood.
Decyzja o tym, aby zadebiutować reżysersko poprzez przeniesienie na filmowy ekran stosunkowo trudnej i pełnej narracyjnych łamigłówek autobiograficznej powieści, to kolejny przejaw artystycznej dojrzałości aktorki. Jej popularność wcale nie sprawiła, że film powstał w sposób szybki, lekki i przyjemny. Kristen walczyła osiem lat o jego realizację – od samodzielnego napisania scenariusza po zagwarantowanie finansowania.
W efekcie „Chronologia wody”, będąca adaptacją wspomnień Lidii Yuknavitch, to pełne zanurzenie w ekstremalne doświadczenia – opowieść o koszmarnym dzieciństwie, młodzieńczym samozniszczeniu oraz ratunku, jakim dla bohaterki stają się pływanie i pisanie.
W centrum filmu znajduje się kobiece ciało, to przez nie Lidia (wspaniała, fizyczna rola Imogen Poots) poznaje radość i ból, to z nim eksperymentuje, to od niego ucieka, to je trenuje, dyscyplinuje, zaniedbuje, to z niego czerpie całą swoją siłę. Kiedy ją poznajemy, jest wciąż dziewczynką, za którą krok w krok podąża ojcowskie spojrzenie. Bohaterka, próbując na nowo zdefiniować siebie i ostatecznie odciąć się od przeszłości, przekracza kolejne granice. Na jej drodze pojawiają się osoby, które odmienią jej życie — m.in. Ken Kesey, autor kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który staje się jej mentorem literackim (ta historia wydarzyła się naprawdę!), oraz pierwsza miłość — taka, której się nie zapomina (w tej roli Earl Cave, syn Nicka Cave’a).
Imponująca, przejmująca do szpiku kości adaptacja autobiograficznej powieści Lidii Yuknavitch błyskotliwie przekłada słowa na obrazy, szatkuje niechciane wspomnienia, puszcza wodze fantazji, traci i odzyskuje kontrolę, mąci wodę, ale z determinacją najlepszej pływaczki pewnymi ruchami sunie do przodu. Ta opowieść zaczyna się jak tsunami – fala, która unicestwia domy i ludzi, lecz kształt wody, a wraz z nią emocjonalna temperatura i rytm „Chronologii wody” zmieniają się z rozdziału na rozdział.
Dobra siostra /Schwesterherz/, reż. Sarah Miro Fischer, prod. Niemcy 2025, 96min, napisy, od 15 lat
Opis: „Dobra siostra” to poruszająca opowieść o kobiecie, która stanęła przed dylematem, jakiego nie chciałby mieć nikt z nas. Debiutancki film Sarah Miro Fischer koncentruje się na intymnej relacji pomiędzy rodzeństwem, ale również na tym, jak wyidealizowany obraz bliskich osób potrafimy zbudować. Po burzliwym zakończeniu związku Rose (w tej roli Marie Bloching) postanawia wprowadzić się do swojego starszego brata Samuela (Anton Weil). Ich oparta na bliskości oraz wzajemnym wsparciu relacja wystawiona jednak zostaje na poważną próbę. Bohaterka doznaje szoku, gdy pewnego dnia odbiera list z wezwaniem do złożenia zeznań w bardzo niepokojącej sprawie. Jej przedmiotem jest oskarżenie o gwałt, jakiego Samuel miał się dopuścić na innej kobiecie. Świat młodej bohaterki w jednej chwili staje na głowie. Trudno jej zaakceptować myśl, że ukochany brat, z którym tak dobrze się rozumie, miałby dopuścić się takiego czynu. Zszokowana dziewczyna musi skonfrontować się z sytuacją oraz obrazem Samuela, jaki budowała w sobie przez te wszystkie lata. Pojawia się pytanie, czy ważniejsza jest kobieca solidarność oraz bycie w zgodzie ze swoimi wartościami, czy może rodzinne więzy, bez względu na okoliczności.
Drama /The Drama/, reż. K. Borgli, prod. USA 2026, 105min, napisy, od 15 lat
Opis: Pozornie idealna para przechodzi kryzys, gdy na kilka dni przed ślubem na jaw wychodzą skrywane tajemnice.
ROBERT PATTINSON i ZENDAYA jako narzeczeni, którzy tuż przed ślubem odkrywają szokującą prawdę o sobie. Czy wciąż będą na TAK? Komedia romantyczna dla ludzi o bardzo mocnych …sercach. Niezwykle odświeżające spojrzenie na gatunek, którzy wszyscy kochają, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. Cienka jest granica między miłością i nienawiścią. To banał… ale jakże prawdziwy. Piękni, zamożni i zakochani. Ich zbliżający się ślub będzie jedynie postawieniem kropki nad „i”. No chyba, że do niego wcale nie dojdzie. Na kilka dni przed ceremonią, na jaw wychodzi szokująca informacja o przeszłości przyszłej panny młodej, która stawia ją w bardzo mrocznym świetle. Czy przyszły pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, że osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało? Gdyby się nad tym spokojnie zastanowić, to może być nawet zabawne. Chyba, że okaże się niebezpieczne.